Co realnie blokuje firmy szkoleniowe przed przejściem z usług na produkt?

Przejście z usług na produkt, mimo dostępnej technologii i zachęcających sygnałów z rynku wcale nie jest takie proste jak by się mogło wydawać.

Podczas panelu prowadzonego przez Krzysztof Kosman w ramach AI Collective wraz z Barbara Worek (socjologiem i profesor w Instytut Socjologii UJ, a także ekspertką Centrum Ewaluacji i Analiz Polityk Publicznych UJ) oraz Paulina Krukowska (działającą na styku edukacji, badań i biznesu) mieliśmy przyjemność porozmawiać o Polskim rynku szkoleń, edukacji i firm działających usługowo które rzadko zamieniają powtarzalne działania w skalowalne produkty wspierane technologią i AI.

Najważniejsze wnioski:
  • Z perspektywy firm usługowych (takich jak software house’y i firmy szkoleniowe) podstawowy konflikt brzmi: „godziny -> faktura -> przychód” kontra długi, niepewny cykl produktowy. Gdy oba tryby mieszają się w jednej strukturze, zwykle wygrywa “tu i teraz”.
  • Wdrożenia AI i automatyzacja najczęściej nie wymagają „wielkiego R&D”, tylko: dobrego rozpoznania potrzeby (discovery), wskazania właściciela decyzji i dedykowanego budżetu oraz małych, mierzalnych usprawnień, które szybko zwracają czas lub pieniądze.
  • W edukacji problemem bywa sytuacja w której „mamy narzędzia, nie mamy wdrożeń”: szkoły i uczelnie często dysponują pakietami typu Microsoft/Google, ale brakuje im praktycznych kompetencji procesowych i szkoleń dla kadry, a opór przed zmianą wynika częściej ze strachu przed dodatkową pracą niż z wrogości wobec technologii.
  • “Nauka online” nie dotyczy samego „dostępu do wiedzy”, tylko jakości uczenia się, relacji i walidacji efektów. Online zwiększa dostęp, ale łatwo zamienia się w „telewizję edukacyjną” bez interakcji.
  • AI jest jednocześnie szansą i ryzykiem: może podnieść produktywność i personalizację, ale może też zalać rynek generycznymi, słabymi jakościowo kursami, które obniżają zaufanie.
  • Praktyczny przykład „produktyzacji”: „wirtualny prowadzący” zbudowany na materiałach z konkretnego kursu (slajdy + transkrypcje), który odpowiada na pytania kursantów bazując na precyzyjnie określonej bazie wiedzy – czyli interaktywne „Q&A do wykładu” zamiast ogólnego czatu z internetu.
Dlaczego to takie trudne?
1) Usługa i produkt to dwa różne silniki

Usługa działa w krótkim cyklu: klient chce efektu „na już”, firma sprzedaje czas i realizacje. Produkt działa w długim cyklu: trzeba odkryć potrzebę, przetestować rozwiązanie, iterować, a przychód przychodzi później i niepewnie.

Efekt uboczny jest przewidywalny: gdy brakuje zasobów, produkt przegrywa, bo faktury z usług utrzymują firmę tu i teraz.

2) Brak fokusu, odpowiedzialność i „właściciela decyzji”

Nawet jeśli są pieniądze (np. zewnętrzne), projekt może ugrząźć jeśli na początku nie ustalimy: kto decyduje, kto ryzykuje, kto prowadzi temat i jak mierzymy sukces. W praktyce organizacjom częściej brakuje dobrego prowadzenia pocesu niż pomysłów.

3) Discovery zamiast „R&D dla samego R&D”

Przed budową produktu trzeba najpierw odpowiedzieć dobie na pytania::

  • Gdzie klienta naprawdę boli?
  • Kto za to zapłaci i z jakiego budżetu?

Dopiero potem ma sens budować narzędzia. Uchroni nas to przed rozwiązaniami efektownymi technologicznie, ale pustymi biznesowo.

4) Małe wdrożenia wygrywają z wielkimi projektami

Zamiast systemów budowanych „za miliony monet”, które starzeją się w trakcie tworzenia albo lądują na półce, lepiej zaczynać od mikro-usprawnień: asystent w konkretnym procesie, automatyzacja administracji, lepsza kwalifikacja uczestnika do kursu. Takie kroki łatwo obronić, bo da się policzyć oszczędność czasu i szybki zwrot.

5) Online/zdalnie to kanał, a nie gwarancja jakości, AI to narzędzie, a nie strategia

Nieumiejętnie poprowadzone zajęcia zdalne potrafią zabić warstwę społeczną uczenia się: dyskusję, relacje, networking. Z drugiej strony dobrze zaprojektowane wejście w online potrafi działać świetnie i demokratyzuje dostęp do wiedzy.

6) „Wirtualny prowadzący” jako przykład sensownej produktyzacji

Pomysł polega na tym, by po szkoleniu nie zostawiać uczestnika z plikiem slajdów, tylko dać mu możliwość dopytywania w stylu: „co dokładnie było powiedziane o tym przypadku?”. Model jest ograniczony do materiałów kursu, co buduje zaufanie i zmniejsza ryzyko konfabulacji. To praktycznie zamienia wykład w narzędzie do pytań, a nie jednorazowe wydarzenie.

Myśl na koniec

Produktyzacja szkoleń i sensowne użycie AI nie rozbijają się o brak technologii, tylko o organizację pracy i jakość procesu uczenia się. Jeśli rynek ma przestać „produkować ręcznie”, potrzebuje (1) wyraźnie wydzielonego fokus-u na produkt lub partnerstw, (2) discovery i jasnej odpowiedzialności decyzyjnej, (3) małych wdrożeń z mierzalnym efektem, oraz (4) standardu jakości—zwłaszcza tam, gdzie online i AI łatwo kuszą skalą kosztem realnej nauki.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

AKADEMUS
Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.